Zawsze chciałam podróżować po dalekim świecie. Może kiedyś spełnię moje marzenia... Na razie jestem geografem teoretycznym , chcę zdobywać wiedzę i dzielić się nią z wami. Zapraszam do lektury mojego bloga!

turystyka

wtorek, 12 czerwca 2012
Oto ciekawy artykuł, jaki znalazłam na National Geographic Polska. 
Wkleję go tu w całości, nic nie zmieniam. Miłego czytania!
Więcej o Japonii:  strona o Japonii <tutaj> oraz moje poprzednie wpisy o tym miejscu <tutaj>
2 grudzień 2009
 

Mało kto wie, że tradycyjne japońskie dzbanki żeliwne wytwarzane są tą samą metodą od XII wieku. Ich historia wywodzi się z regionu Iwate, leżącego w północno-wschodniej części wyspy Honsiu.

Na początku XII wieku ówczesny władca dystryktu Nambu, pierwotnie zwanego Iwate, zaczął wydobywać tu rudę żelaza, z której tworzył pierwsze naczynia służące do zaparzania herbaty. Jak łatwo się domyśleć informacje o jego niezwykłych zdolnościach szybko rozeszły się po całej Japonii. Od tego momentu dzbanki i czarki wytwarzane w regionie Nambu stały się synonimem herbacianej tradycji. Do dzisiejszego dniaCzar japońskich dzbanków żeliwnych wielu Japończyków uważa, że najlepsza herbata może być przygotowywana tylko i wyłącznie w tych właśnie naczyniach.
W ciągu kilku wieków największy wpływ na zmianę wyglądu dzbanków z Nambu mieli jedynie artyści, którzy wprowadzali nową ornamentykę do klasycznych wzorów i kreowali nowe kompozycje.
Dzbanki żeliwne są bardzo trwałe i mimo częstego używania nigdy nie tracą na swej urodzie. Jak należy o nie dbać? No cóż:

 po pierwsze - dzbanek powinno się przechowywać w suchym miejscu, najlepiej bez pokrywki;
 po drugie - nie powinno się zbyt długo zostawiać w dzbanku wody lub naparu
 po trzecie - po użyciu dzbanek należy opłukać gorącą wodą,  nie wolno używać detergentów;
 po czwarte - do czyszczenia i wycierania dzbanka nie powinno się używać szorstkich ściereczek i gąbek.


Tekst: Agnieszka Budo



środa, 23 maja 2012
Pisałam już kiedyś, że spośród form ukształtowania terenu, najbardziej kocham wyspy. Więc zaprezentuję dziś Nową Zelandię. Być może to ostatnia z części AUSTRALIA, ale możliwe, że napiszę jeszcze o Tasmanii, rafie koralowej… zobaczy się ;)
wtorek, 22 maja 2012
A oto i kolejna część moich wpisów o Australii. Ostatnio obiecałam, że następny (czyli ten) będzie dotyczył Sydney. No to zaczynamy! Miasto powstało w 1788 roku, należy do pierwszych… ja wiem?? Siedlisk aborygenów.
piątek, 18 maja 2012
Widziałam już, że wśród moich czytelników są miłośnicy Australii ;) Postanowiłam więc pozbierać ciekawe miejsca w tym wpisie. Może kiedyś uda mi się je zobaczyć ;) jak odłożę trochę funduszy, no i jak będę dorosła, bo nie sądzę, abym teraz mogła zostawić szkołę ;) A na wakacje jechać do Australii?? To się nie opłaca. Na dłużej trzeba. A potem napiszę książkę i zarobię tyle forsy, że będę mogła pojechać do Wenezueli, Brazylii, Japonii… Tak czy inaczej, muszę te wpisy podzielić na części. A oto i pierwsza.
czwartek, 17 maja 2012
Zawsze miałam słabość do wysp. Opisałam tu już wyspy cudownej Indonezji, wyróżniłam Bali. Od zawsze kochałam też pejzaże na Nowej Gwinei, Nowej Zelandii, Tasmanii...Dzisiaj postanowiłam napisać od kulturze w odległej od nas, zwanej krajem kwitnącej wiśni - Japonii.
trwa inicjalizacja, prosze czekac, forum medyczne kody rabatowe


Dodatki na bloga