Zawsze chciałam podróżować po dalekim świecie. Może kiedyś spełnię moje marzenia... Na razie jestem geografem teoretycznym , chcę zdobywać wiedzę i dzielić się nią z wami. Zapraszam do lektury mojego bloga!
Blog > Komentarze do wpisu

Angielska "afternoon tea", czyli między lunchem i kolacją...

Mogłabym po prostu napisać, że było u mnie na blogu 137 osób. Ale ja nie chcę iść na łatwiznę. Pisałam o Madagaskarze, bo na ekrany wszedł najnowszy film. No a w Anglii jest OLIMPIADA, nie? Też jej się coś należy. Mi Anglia kojarzy się z kilkoma rzeczami: królewską rodziną, emigrantami (niestety) oraz właśnie z damulkami w jedwabiach i w koronkach, które popijają dzióbkami popołudniową herbatkę z porcelanowych filiżanek...

zdjecie z google.Herbaty 

w Europie raczej nie pito. Oczywiście, do czasu. Gdy Anglia, Hiszpania i inne kraje zaczęły odkrywać  wyspy południowej Azji i stale żeglować po przyprawy, przywieziono także i herbatę. Obecnie jeśli chodzi o herbatę, Anglia jest rekordzistą w ilości. Tam jeden człowiek wypija dziennie aż 8 szklanek samej herbatki. Ale na określenie "szklanka" skrzywiłby się każdy rodowity Anglik - herbatę pija się tylko i wyłącznie z porcelanowych filiżanek.

Cytat z fajnego bloga:

"Jaka herbata będzie pita zależy od pory dnia. Rano pija się herbata czarna, dość mocna aby miała działanie pobudzające. Po południu czyli podczas słynnego tea time pija się herbaty earl grey lub mieszanki owocowe. Właściwie to jest pełna dowolność picia, bo nie rodzaj herbaty jest ważny lecz samo zatrzymanie się o godzinie 17 na herbatę."

Popołudniową herbatkę wprowadziła Maria Russell, księżna Bedford. Co było tego powodem?

W Anglii obiad jadano w południe albo nieco po. Kolację zaś o 20.00, albo nawet 21.00. Księżna była po prostu do tego czasu głodna. Więc pewnego dnia kazała sobie podać herbatkę z ciasteczkami. Była to godzina 17.00. Potem następnego dnia zrobiła tak samo. Uznała tę porę za odpowiednią, więc zaczęła robić to ciągle. Kolacja już nie była tak odległa. Oczywiście, damy widzące w księżnej wzór cnót zaraz zaczęły ją naśladować.

WIĘCEJ DOWIESZ SIĘ TUTAJ: http://www.dilmah.pl/pl/wokol-herbaty/wczoraj/obrazkowa-historia-herbaty-afternoon-tea.html

A kto nie pamięta BOSTOŃSKIEGO PICIA HERBATY? Jak to było? Hm....

Kolonie brytyjskie też kochały herbatę. Ale kolonizatorzy ciągle podnosili ceny, ciągle prawo działało korzystnie tylko dla władz. W Bostonie (USA) ludność się zbuntowała, i napadając na przywożące herbatę statki wyrzucili wszystkie skrzynie z herbatą do morza. Potem USA stało się państwem niezależnym wobec Anglii, ale to inna historia. Chcesz wiedzieć więcej? Wikipedia stoi otworem.

Aha. Filiżanki mają uszko, ale to modernizacja europejska. W Chinach, skąd pochodzą tego typu czarki, nie pija się AŻ TAK gorącej herbaty, więc nie jest potrzebne.

Może wystarczy, co? Dam wam jeszcze kilka linków...

http://www.dilmah.pl/pl/wokol-herbaty/wczoraj/obrazkowa-historia-herbaty-a-gdzie-uszko.html

http://herbatyswiata24.blogspot.com/2010/02/herbata-w-anglii.html

http://www.herbaciarnia.pl/ciekawostki.html

http://herbata.info.pl/index.php?main=ciekawostki&menu=menu_art

 

To tyle na dziś!!! DAWAJCIE KOMENTARZE!!!

środa, 08 sierpnia 2012, puciek15
Tagi: herbata Anglia
To tyle na dzisiaj. Kolejne ciekawostki - już WKRÓTCE!!

Polecane wpisy

trwa inicjalizacja, prosze czekac, forum medyczne kody rabatowe


Dodatki na bloga